odpowiedniki leków i leki z importu równoległego

Pani Basiu,
w aptece zaproponowano mi tańszy lek z importu równoległego, a ja nie chciałem odpowiednika bo bałem się, że to nie jest to samo.
Czy miałem rację?
Nikodem

Panie Nikodemie,
chyba nie, ale sądzę, że wynikło to z niezrozumienia sytuacji.

Widzę tu dwa zupełnie niezależne zagadnienia, które w Pana pytaniu są pomieszane.

1. Odpowiedniki leków
Odpowiedniki są to leki o różnych nazwach handlowych, ale o tym samym składzie.
Odpowiedniki zawierają tę samą substancję leczniczą w tej samej dawce i postaci, ale różnie się nazywają, bo mają różnych producentów, a nazwa handlowa jest zastrzeżona dla danego wytwórcy.

Dobrze będzie to widać na przykładzie.
Firma Pfizer, producent Viagry, odkryła, zbadała i opatentowała swój lek. Jest to proces niezmiernie kosztowny i dlatego cena tego leku jest tak wysoka. Po wygaśnięciu ochrony patentowej inni producenci mogą odkupić technologię produkcji leku i także go produkować. Nadają wtedy swoją nazwę, bo nazwa Viagra jest zastrzeżona tylko dla firmy Pfizer. Producent odpowiednika nie ponosił kosztów związanych z opracowaniem leku, więc sprzedaje go taniej.
A więc po okresie ochrony patentowej pojawiają się na rynku tanie odpowiedniki drogich, markowych produktów.
Jak to wygląda w naszym przykładzie na dzień dzisiejszy?
Porównajmy ceny produktu w dawce 100 mg i w opakowaniu po 4 tabl.:
– Viagra, cena około 243 zł
– Maxon, 21 zł
– Maxigra, 120 zł,
– Sildenafil Actavis, 19 zł,
– Sildenafil Medana, 33 zł.

Gdy do apteki przychodzi pacjent z receptą na Viagrę, możemy mu wydać stosowny (co do dawki), żądany odpowiednik.

Inny przykład to leki zawierające pantoprazol, substancję stosowaną w chorobie wrzodowej żołądka.
Lek oryginalny to Controloc.
Porównajmy opłatę pacjenta ubezpieczonego za różne odpowiedniki tego leku w dawce 20 mg i w opakowaniach po 28 tabl.:
– Controloc; 6,55 zł,
– Ozzion; 3,21 zł
– Panrazol; 3,63 zł
– Ranloc; 5,75 zł
– Nolpaza; 6,32 zł,
– Panzol; 7,17 zł
– IPP; 7,35 zł
– Anesteloc; 7,83 zł
A nie są to wszystkie obecne na naszym rynku odpowiedniki. Wszyscy produkują pantoprazol i wszystkie te leki są umieszczane na liście leków zniżkowych, a pacjenci, farmaceuci i lekarze dostają zawrotu głowy. Ale to już osobne zagadnienie.

Często pytacie Państwo, czym kierować się przy wyborze leku wśród takiego gąszczu możliwości.
To jest trudne pytanie.
Teoretycznie wszystkie te odpowiedniki powinny działać identycznie, bo zawierają identyczną substancję czynną. I w ogromnej większości przypadków tak jest. Z czasem sytuacja ta poprawia się, bo leki te obecnie muszą być biorównoważne (wykazywać identyczne działanie).
Czym różnią się te odpowiedniki? Substancjami pomocniczymi, które są konieczne do sporządzenia danej postaci leku (tabletki, kapsułki). Wiadomo nie od dzisiaj, że te substancje mają wpływ na rozpuszczanie, wchłanianie substancji czynnej.
Ja uważam, że należy wybierać najtańszy odpowiednik danego leku, szkoda przepłacać.
Wyjątek stanowią sytuacje, kiedy lekarz nie zaleca zamiany (ma on pewnie jakieś dane, że w naszym przypadku ten lek będzie lepszy) lub kiedy metodą prób i błędów sami odkryjemy, że po którymś leku czujemy się gorzej (odczuwamy słabszy efekt, mamy zaburzenia żołądkowe).

2. Leki z importu równoległego
Lek z importu równoległego jest to lek danego producenta, ale produkowany dla innego kraju i stamtąd dopiero importowany.

Tu też posłużę się przykładem.
Syrop Aerius to lek przeciwuczuleniowy dla dzieci.
Firma Schering-Plough produkuje syrop Aerius na rynek polski i m. in. na rynek grecki. Ktoś dopatrzył się, że producent w Grecji sprzedaje go znacznie taniej niż w Polsce. Znalazł się więc przedsiębiorca, który uzyskał stosowną zgodę i sprowadza ten syrop do Polski z Grecji i jeszcze mu się to opłaca.
Syrop ten ma na opakowaniu bezpośrednim napisy w języku grackim. Ma jednak dodaną ulotkę w języku polskim.
Ponieważ napisy na pudełku muszą być w naszym języku, to te zewnętrzne opakowania są najtańsze, szare, inne niż leku “polskiego”.
Takie opakowania często odstręczają kupujących, którzy spodziewają się w nich jakiejś tandetnej podróbki. Nic bardziej mylnego! Jest to produkt tego samego producenta, tylko tańszy.

Jedna uwaga: te napisy w obcym języku na opakowaniu bezpośrednim często przeszkadzają paniom stosującym leki hormonalne. Dni tygodnia umieszczone tam dla ułatwienia systematycznego stosowania też potrafią być w jakimś egzotycznym języku.

Przykłady cen:
– Aerius syrop 150 ml: około 43 zł, z importu 33 zł
– Floxal krople: około 31 zł, z importu 20 zł

Pacjent przychodzący z receptą na Aerius syrop może oczywiście na życzenie otrzymać lek z importu równoległego.

Wadą tych leków jest to, że dzisiaj są, a jutro już ich nie ma.

Barbara Napiórkowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *